W grudniu 2011 r. - "HomoMoralis" Marty Miaskowskiej

Polecamy gorąco!

HomoMoralis 
Marta Miaskowska
„Próby rozstrzygania dylematów etycznych za pomocą dzieła sztuki. Współczesność przekazu audiowizualnego” 
 
czas trwania 1 seansu – 10min
Teatr Dramatyczny
Szatnia Maszynistów
1-8.12, godz. 18:00–19:00, 
15-20.12, godz. 18:00–19:00
wstęp wolny 

WYSTAWA / SPEKTAKLE FILMOWE
HomoMoralis, multimedialna instalacja Marty Miaskowskiej, realizacja dyplomu doktorskiego na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, jest próbą namysłu nad współczesnym postrzeganiem dylematów etycznych. W tej pracy, jak w krzywym zwierciadle, odbija się obraz społeczeństwa bezrefleksyjnie przyjmującego miałką papkę medialną, społeczeństwa bezkrytycznego, którego sfera wartości uległa obecnie silnemu zachwianiu.
Praca Marty Miaskowskiej – przybierająca formę zbieraniny „okruchów życia”, które w nowym, multimedialnym wymiarze stają się pretekstem do rozważań nad ich istotą – dotyka tematów związanych bezpośrednio z życiem i śmiercią człowieka, a także z lekkością manipulowania tymi kategoriami we współczesnym świecie.
Spektakl na 10 osób. Widownia fizyczna, obecna tu i teraz w trakcie pokazu, miesza się z postaciami zarejestrowanymi wcześniej na taśmie. Rzecz rozgrywa się w niewielkiej przestrzeni na trzech ekranach, które współgrają ze sobą, przejmując wątek jeden od drugiego, miksując obrazy i treści.
Zobaczcie to! 

Praca zrealizowana na ASP Warszawa, Wydział Mediów i Scenografii
Promotor: dr hab. Prot Jarnuszkiewicz
Kurator wystawy: Anna Grzeszczuk – Gałązka, Fundacja Sztuki Niegłupiej
     
Miałam przyjemność poznać Martę z okazji I-szego Międzynarodowego Multimedia Szajna Festiwal, którego była laureatką. Ruda, pełna ognia, wniesionego też na ekran. Nie dało się jej przegapić. Ona ma wyrazisty pogląd na sprawy, których dotyka; ręka artystki i publicystyczny rozbiór tematu. Bywa liryczna a zaraz potem drapieżna. 
Teraz przyszło mi być kuratorem wystawy, potykającej się w obrębie filozofii o przekaz medialny, jego kłamstwa, uzurpacje i przeinaczenia. Jesteśmy tam też i my. Druga strona ekranu, przedmiot jego machinacji. My, którzy powtarzamy lecące z niego prawdy, nawet wtedy, kiedy się wzajemnie wykluczają. Widownia, chłonąca treść reklam na równi z wyznaniami polityków, z wiarą prawie chrześcijańską. Słowa, słowa, mniejsza o fakty. A jeśli fakty, to interpretacja wplątana w okoliczności i wedle potrzeb. 
Marta Miaskowska ma talent.
 
[Anna Grzeszczuk – Gałązka]



1464 wizyt na stronie!